Bolesne miesiączki to norma?

Bolesne miesiączki fizjoterapia

Bolesne miesiączki to norma? Wcale nie! 

 

Bóle podbrzusza, głowy czy dolnej części pleców to tylko część objawów, z którymi co miesiąc boryka się spora część kobiet. Bolesne miesiączki, bo o nich mowa, potrafią stanowić poważny problem, który rzutuje na jakość życia.
 

Z jak dużym problemem mamy do czynienia? 

 

Można ująć to w subiektywnej, 10 punktowej skali, gdzie 0 to zupełny brak bólu, a 10 to ból, który przybliżyć możemy do wyobrażenia palenia żywcem. Wszystko co w tej skali przekracza poziom 3 – to ból, którym zdecydowanie warto się zająć. 
Często przyczyną silnych objawów miesiączkowych jest dysproporcja hormonalna, np. nadmierne wytwarzanie estrogenów w stosunku do progesteronu w II połowie cyklu, co pobudza macicę do wytwarzania prostaglandyn – hormonów, które w dużym uproszczeniu wzmagają stan zapalny i ból w organizmie.
 
Co jednak powoduje taką osobniczą rozbieżność w odczuwaniu dolegliwości? Trudno o jednoznaczną odpowiedź z uwagi na mnogość obszarów, które potrafią zaburzyć pracę miednicy mniejszej. Na szczególną uwagę zasługuje na pewno:
 
  • cały system trawienny,
  • kondycja naszego układu nerwowego, szczególnie części współczulnej, czyli stres i cały wachlarz emocji, który pojawia się w naszym życiu,
  • wydolność systemu krążeniowo-oddechowego,
  • przebyte operacje i urazy w obrębie całego ciała.

Jak widać, problem nie należy do najłatwiejszych. Z fizjoterapeutycznej strony wymaga spojrzenia na organizm jako całość, indywidualnego podejścia, szczegółowego wywiadu i badania – na podstawie którego możemy wywnioskować ciąg przyczynowo-skutkowy.

Z całą pewnością nie powinniśmy jednak normalizować faszerowania się lekami przeciwbólowymi w trakcie menstruacji, bo praktyka często pokazuje, że bolesne miesiączki to tylko część problemu, z którym zmaga się nasz organizm.

Czy jakość pracy jelit i bolesne miesiączki mogą być ze sobą powiązane?  Oczywiście, że tak! 

 

Warto pamiętać, że w im lepszej równowadze znajduje się nasze ciało, tym większą ma zdolność do samoleczenia się i samoregulacji. 


W jaki więc sposób takie choroby jak zespół jelita drażliwego czy inne zaburzenia pracy brzucha – np. regularne wzdęcia, zaparcia, biegunki mogą wpływać na ból w trakcie miesiączki? 

Jedną z możliwych dróg oddziaływania są “sąsiedzi” samej macicy i ich wzajemne relacje, np. zatoka Douglasa oraz zachyłek pęcherzowo-maciczny. To najniżej położone wolne przestrzenie w obrębie jamy brzusznej, zbudowane ze ściany otrzewnej, która otacza też m.in. jelita. Wszystko co będzie wprowadzało dodatkowe napięcie w tym obszarze, będzie potęgowało napięcie w całej otrzewnej. Taki stan osłabia swobodną cyrkulację płynów i odprowadzanie metabolitów w podbrzuszu. 

Dodatkowo, przewlekłe stany zapalne w jamie brzusznej mogą powodować nadmierne gromadzenie się płynów w zatoce Douglasa, co wpływa na zaburzenie ciśnień w jamach ciała, słabsze odżywienia tego rejonu i tym samym większą tendencję do powstawania dolegliwości bólowych. 

Warto zaznaczyć, że takie zaburzenia ciśnieniowo-płynowe tworzą się na przestrzeni czasu. Często są to wieloletnie problemy, które postępują w związku z nieskutecznym leczeniem czy brakiem świadomości o sposobach leczenia.

Pisząc o bolesnych menstruacjach należy też wspomnieć o zaburzeniach hormonalnych, które są poważnym kandydatem na MVP, jeśli chodzi o problemy współczesnych kobiet. To jest jednak temat na zupełnie inną, głębszą wycieczkę w świat biochemii i koneksji między poszczególnymi układami.

Przypominam, że pomoc w walce z bolesnymi miesiączkami niesiemy także w SOMIE.

– Adrian Kryszczyński

(foto: Maria Kowalska)

 

Znajdźcie nas w social media i zostańcie z nami na dłużej.

Facebook – https://www.facebook.com/CRSOMA

Instagram – https://www.instagram.com/somacentrumrehabilitacji

 

Przewiń do góry